0 0

W nowym roku szkolnym same nowości. Po ponad półwieczu do mojej klasopracowni wjechał przysłowiowy walec i zmiótł z powierzchni podłogi, ściany, kilka warstw farby i meble. Teraz mamy nowe wyposażenie i sprzęty. Zawieruszyła się gdzieś zielona, tradycyjna tablica, kreda i gąbka. Ta interaktywna, biała też wyparowała. Ich miejsce na ścianie zajął duży cyfrowy monitor. Jak twierdzi pan Michał, fachowiec od technikaliów, przesyłów, haseł, kodów i sieci wszelakich miałam malucha, teraz mam Mercedesa. No cóż, sentyment pozostał, ale co tam – idzie nowe. Monitor na razie działa bez zarzutu, chociaż czasem żyje własnym życiem i gdy ja radośnie piszę po nim filcowym wihajstrem, lubi sobie czasem sam zmienić kolor pisaka, zawsze z białego na czerwony. Przynajmniej zostajemy w barwach narodowych. Zawsze, wtedy czuję się jak bohaterka „Stranger Things”, która gadała ze ścianą, patrząc na ukryte w światełkach znaki, które okazały się skierowaną do niej zakodowaną wiadomością. Mam nadzieję, że mój monitor aż tak inteligentny nie jest. Chyba, że w dobie AI to jakaś sztuczna inteligencja wyższego rzędu. Kto wie?

Happy
Happy
0 %
Sad
Sad
0 %
Excited
Excited
0 %
Sleepy
Sleepy
0 %
Angry
Angry
0 %
Surprise
Surprise
0 %

Average Rating

5 Star
0%
4 Star
0%
3 Star
0%
2 Star
0%
1 Star
0%

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.