0 0
Być nauczycielem.
Czy w myśl słów: „obyś cudze dzieci uczył”, które brzmią jak przekleństwo, to kara lub dopust Boży? Czy może to przywilej, zaszczyt albo po prostu praca jak każda?
Nauczyciel- to jedna z tych profesji, która jak lekarz czy policjant, mocno polaryzuje społeczeństwo i wyzwala skrajne emocje. Dla jednych jesteśmy obibokami, leniami, niedouczoną i roszczeniową grupą zawodową, która spędzając mityczne 18 godzin przy tablicy, korzystając z wakacji, ferii i nadmiaru wolnego czasu – śmie wysuwać nieuzasadnione pretensje i w obronie swoich praw w ogóle zabierać głos. Inni, całkiem niepotrzebnie obdarzają nas nabożnym szacunkiem- zupełnie bez powodu. Zwykły, międzyludzki wystarczy.
Pojęcie o pracy nauczyciela jest wypadkową naszych własnych, szkolnych doświadczeń jako uczniowie, później jako już rodziców, bezrefleksyjnie powtarzanych opinii czy przekazów medialnych. W naszym środowisku, jak w każdym zawodzie można spotkać prawdziwe perełki. To nauczyciele niekoniecznie z owianą legendą misją i pasją, gotowi o każdej porze dnia i nocy dumnie dzierżyć kaganek oświaty i nieść go nawet tam, gdzie go nie chcą. Te perełki to nauczyciele ciekawi świata, którym się ciągle chce chcieć, i którzy po prostu solidnie i z poczuciem odpowiedzialności za 20 par oczu wlepionych w siebie, solidnie wykonują swoją robotę. Którzy ciągle się rozwijają i szukają nowych rozwiązań. Którzy mają odpowiednie kompetencje, doświadczenie i intuicję, aby wybierać te wartościowe. To Ci, którym, gdy pojawi się nowy pomysł i zadajesz pytanie: „robimy ?”, zapalają się iskry w oczach i już wiesz, że kolejny projekt znów pociągnięcie razem. To Ci, którzy inspirują swoich uczniów nie tylko wiedzą, ciekawie prowadzoną lekcją, ale i swoją postawą i osobowością. Którzy wyciągną ucznia z ławki, pokażą zasuszonego pająka na przyrodzie, zrobią przysłowiowy „siwy dym” na chemii czy zarażają swoją aktywnością jako wuefiści, nie tylko w szkole. To Ci, którzy bez wahania przebiorą wyrośniętych ósmoklasistów w bawarskie kiecki i sami cieszą się jak dzieci planując Zieloną Szkołę czy wycieczkę. To Ci, którzy opuszczą duszną salę i w czerwcowe popołudnie przygotują swoim dzieciakom lekcje na kocach. To Ci, którzy widząc, w uczniu człowieka, może trochę mniejszego (gabarytowo nie dotyczy 8 klas ?) dostrzegają w nim istotę, która też ma swoje problemy, troski, bolączki i wtedy świadomie odpuszczają. Którzy potrafią powiedzieć, że nic się nie stało. To Ci, którzy wiedzą, że szacunek nie należy się nauczycielowi z chwilą wejścia do klasy i obwieszczenia światu :”Jam nauczyciel”, ale że zdobywa się go latami, dzięki swojej pracy i ludzkiemu podejściu do uczniów. To Ci, którzy wiedzą, że aby nazwać siebie kompetentnym potrzeba wiedzy, umiejętności i postawy. To Ci, którym w głowie kotłuje się bezustannie: ” co by tu jeszcze …?. To Ci, którzy gdy widzą, że szkodniki ❣️ błąkają się po korytarzu, wpuszczą ich do sali i zaczekają z nimi na opiekuna, niekoniecznie biegnąc ze skargą do dyrektora.
Te perełki to nauczyciele dojrzali. Dojrzali do tego, by wiedzieć kiedy skorzystać z regeneracji, gdy czują, że jadą na oparach. W tej materii nadal mamy wiele do zrobienia. To Ci, którzy w pakiecie otrzymali od Ciebie -Uczniu trochę siwych włosów, ale po latach drzesz dzioba z drugiego końca ulicy i odstawiasz taniec radości krzycząc: „ Dzieeeeeń dobry”?. To Ci, którzy pokazują swoim uczniom, że nie są cyborgami, i też mogą mieć gorszy dzień. Którzy mówią: „dziś będzie bez fajerwerków”, a i tak ich lekcja to spektakl. Bez fajerwerków, za to spektakl zwykłej, solidnej, przygotowanej i rzetelnej pracy. Mam szczęście spotkać takich w swojej pracy❣️❣️❣️.
Nie pracujemy z dziećmi, którzy posłusznie mają wykonywać wydawane autorytarnym tonem polecenia. Pracujemy z ludźmi, takimi jak my, trochę młodszymi, trochę mniejszymi. Żadna zewnętrzna ocena pracy, żadna tzw. reputacja (tyle mamy reputacji, ile osób wypowie się na nasz temat) nie jest tak wiarygodna jak ocena naszych podopiecznych. Nie chodzi o to, by robić wszystko, by była ona jak najlepsza i wszyscy byli zadowoleni. Czasem trzeba dopuścić do głosu wewnętrzną jędzę i wypuścić na wolność Terminatora (tu zdobyłam mistrzostwo?). Uczniowie i tak wiedzą, że tak trzeba było.
Cieszą te chwile, kiedy nie boją się zadawać pytań, gdy mają wątpliwości, gdy kiedy przyznasz się do błędu (nic ich tak nie wkurza jak sztucznie budowane poczucie nieomylności), mówią:” nic się nie stało”. Cieszą te chwile, kiedy wchodzisz do klasy, a oni wiedzą, że lubisz porządek i widzisz salę przygotowaną do zajęć niczym operacyjną?. Cieszą te momenty, gdy składają Ci życzenia prosto z serca i mają świeczki w oczach. Cieszą te momenty, gdy zakładacie zeszyt „humorów klasowych” bo przeważnie w czasie zajęć przyklei się jakiś żart. Cieszą te momenty, gdy wiesz, że starają się dla Ciebie, choć z uporem maniaka od zawsze powtarzałeś, że robią to dla siebie. Kiedy wypuszczasz ich ze szkoły po 5 latach wspólnej przygody i serce Ci pęka przez kilka kolejnych dni, bo wiesz, że zostawili w nim trwały ślad.
Bycie nauczycielem to dla mnie świadomość, że w każdym uczniu zostawiasz mikroskopijną cząstkę siebie. Dlatego, to też nieustanna praca nad sobą, w końcu warto zostawić tę najlepszą. Kiedy jesteś cholerykiem, masz krótki lont ???i jesteś impulsywna- to szczególnie trudne. To wielka odpowiedzialność ale i radość, gdy się uda.
Bycie nauczycielem to dla mnie również spojrzenie na świat oczami dziecka. Jeśli ma się w sobie dużo dziecięctwa, ciekawości świata, chęci poszukiwania – dzieci wyłapują to w sekundę. Przecież to ich natura, od razu czują, że z takim nauczycielem jest im po drodze.
Życzę Wam, kochani Nauczyciele wiele zdrowia, siły i wytrwałości. Życzę, aby w naszej pracy codziennie towarzyszył nam uśmiech naszych uczniów i życzliwość ludzi wokół: rodziców, dzieci i nas samych. Życzę, aby nam się chciało chcieć i byśmy nauczyli się dobrze i mądrze gospodarować siłami. Sobie też tego życzę?.
Moi Kochani Uczniowie- życzę Wam, byście pamiętali, że macie swój głos. Używajcie go mądrze i nie bójcie się zadawać pytań. Poza tym, życzę Wam – abyście dalej tworzyli taką atmosferę pracy na naszych zajęciach, jaka towarzyszyła nam do tej pory. Wiecie, że bez Was nasza praca pozbawiona jest sensu ❣️.
Wszystkim niepedagogicznym pracownikom szkoły życzę dużo siły i wytrwałości. To dzięki Wam szkoła jest czysta, bezpieczna, przyjazna i zorganizowana.
Rodzicom życzę, by pamiętali, że tak naprawdę jesteśmy po tej samej stronie barykady i zależy nam na tym samym. Najlepiej byłoby te barykady zburzyć i zbudować most?, na którym możemy spotkać się w połowie drogi. Gramy do jednej bramki, zaufajcie nam ?. Wam również życzę dużo sił, życie z nastolatkiem to codzienny poligon ( znam to z autopsji?).
Wszystkiego dobrego❣️.
Wasz Nauczyciel ❣️
Happy
Happy
0 %
Sad
Sad
0 %
Excited
Excited
0 %
Sleepy
Sleepy
0 %
Angry
Angry
0 %
Surprise
Surprise
0 %

Average Rating

5 Star
0%
4 Star
0%
3 Star
0%
2 Star
0%
1 Star
0%

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.