0 0
Wakacje w tropikach – pobudka 2:30, żeby zdążyć na wschód Słońca przy słonym jeziorze. Wschodzące Słońce na tle gór Atlas to wrażenie, które może równać się tylko z … zachodem Słońca na pustyni ????.
Wiele radości dostarczyło spotkanie z dromaderami ( zwłaszcza z białym królewskim Alibabą ????), które poza tym, że pozwoliły jak nigdy poczuć balans ciała, kołysząc się leniwie i nas na wydmach, zostały wytulone, wygłaskane i wycałowane. Udało się nawet nie zostać oplutym .
Ale największą frajdą była przejażdżka, w zasadzie to szalone wyścigi na quadach po wydmach. Piasek w oczach, włosach i nosie nie zepsuł zabawy. Jak ja żałuję, że nie jestem komunijny dzieckiem a w Polsce w pobliżu nie ma gdzieś pustyni. Piękne uczucie, gdy stapiasz się z tym zgrabnym , zwinnym pojazdem w jedno i nie wiesz co czeka na Ciebie za kolejną wydmą. Już wiem, że to moja druga skóra. Nieparlamentarnie wyraziłam swój zachwyt po zakończonym rajdzie …, ale emocje były tak wielkie, że inaczej się nie dało.
Przejazd do Matmaty, słynnej z domów troglodytów i księżycowych krajobrazów (które George Lucas i jego następcy wykorzystali w wielu częściach sagi „Gwiezdne Wojny”) zaprowadził nas do berberyjskiego domostwa, wydrążonego w skale. Berberowie to rdzenni mieszkańcy tego regionu Afryki , a w domku zostaliśmy poczęstowani tradycyjnie wypiekanym chlebkiem z miodem i oliwą.
Jeszcze tylko przejazd na Djerbę i relaks w „naszym” pierwszym hotelu.
———————————————————————
PS. Dla osób szczególnie zatroskanych moim samotnym wyjazdem i bombardujących mojego męża telefonami w ????????, zaznaczę nieśmiało, że mamy XXI wiek, kobieta może podróżować bez męża, nie szukam podrywu, nie jesteśmy w trakcie rozwodu, separacji tudzież podziału majątku, nie szukam również arabskiego szejka, z tego prostego powodu, że oddałby mnie z powrotem po 10 minutach. Z dopłatą. Wytrzymał ze mną jeden człowiek na tej planecie ❣️i niech tak zostanie.
———————————————————————
Egzotyczną Tunezję zachowam w mojej kolekcji pięknych wspomnień. Będę tęsknić za piękną, surową przyrodą, podróżami, wyjątkowymi mieszkańcami, których miałam okazję spotkać, ich serdecznością, codziennym „ zień dobjy miś polonia????”, morzem, górami, pustynią, kuchnią, klimatem, atmosferą, codziennymi lekcjami historii, geografii, przyrody i zwyczajów przedstawionymi przez naszą wyjątkową panią przewodnik. Niewiele jeszcze wiem o świecie, ale z każdą wyprawą trochę więcej. Jestem wdzięczna ????. To był dobry czas????????????️????.
W linku poniżej galeria wspomnień.
Happy
Happy
0 %
Sad
Sad
0 %
Excited
Excited
0 %
Sleepy
Sleepy
0 %
Angry
Angry
0 %
Surprise
Surprise
0 %

Average Rating

5 Star
0%
4 Star
0%
3 Star
0%
2 Star
0%
1 Star
0%

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.